Adamski i Włodarczyk łączeni ze Slavią Praga jako następcy Chorého

Dwóch polskich napastników łączonych ze Slavią Praga

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 3:1 Rafał Adamski
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
2 minuty czytania

Slavia Praga pilnie szuka napastnika po prawdopodobnym odejściu Tomasa Chorego. Na jej liście znaleźli się dwaj Polacy o zupełnie różnych ścieżkach kariery, ale podobnym profilu fizycznym.

Slavia Praga stoi przed koniecznością znalezienia nowego napastnika. Po incydencie Tomasa Chorego, który miał wykonać wulgarne gesty w stronę sędziego w ligowym meczu z Hradcem Kralove, czeski klub najprawdopodobniej rozstanie się ze snajperem. Trener Jindrich Trpisovsky zostaje zatem z jedyną opcją w ataku — Mojmirem Chytilem, który nie trafił do siatki od sierpnia.

Ruik.cz wytypował czterech zagranicznych kandydatów na następcę Chorego, a wśród nich znaleźli się dwaj polscy napastnicy.

Pierwszym jest Rafał Adamski z Legii Warszawa. Jego nazwisko łączono ze Slavią już pod koniec letniego okna transferowego. 24-letni napastnik, mierzący prawie 2 metry, oferuje podobne atuty co Chory — dominację w powietrzu, umiejętność gry plecami do bramki i utrzymywania piłki. W obecnym sezonie Ekstraklasy zdobył cztery bramki w dziesięciu występach. Do Legii przeniósł się w lutym 2026 roku, z pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki, gdzie w pierwszej połowie poprzedniego sezonu strzelił 12 goli w 20 meczach. Droga przez niższe ligi nie była prosta, ale ostatecznie doprowadziła go na szczyt polskiej piłki klubowej.

Drugim wymienionym Polakiem jest Szymon Włodarczyk ze Sturmu Graz, syn byłego reprezentanta Polski Piotra Włodarczyka. 23-latek odszedł z Górnika Zabrze do Austrii jako duży talent — porównywany wówczas z Rasmusem Hojlundem, którego miał zastąpić w składzie Sturmu. Nigdy jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Wypożyczenie do Salernitany przyniosło jedną bramkę w 13 meczach Serie B, a pobyt w Excelsiorze Rotterdam zakończył się trzema golami w 23 spotkaniach Eredivisie. Po powrocie do Grazu na początku sezonu 2026/27 zdołał trafić w ligowym meczu z WSG Tirol, ale później wypadał z kadry. Sturm może chcieć się z nim rozstać, a jego wartość rynkowa spadła poniżej miliona euro.

Obie kandydatury wpisują się w konkretną typologię — Slavia szuka wysokiego, przodującego napastnika zdolnego do gry w polu karnym i wygrywania pojedynków główkowych. Adamski byłby droższą, ale bardziej pewną opcją, bo regularnie trafia w polskiej lidze. Włodarczyk to zakład na odbudowę formy zawodnika, który wciąż ma przed sobą lata kariery i kontrakt do 2027 roku.

Źródła: David Suchý, ruik.cz, StolicaSportu.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie