Tomasz Grzegorczyk nowym trenerem Arki Gdynia

Tomasz Grzegorczyk nowym trenerem Arki Gdynia

Tomasz Grzegorczyk
fot. Jan Szurek
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Szkoleniowiec, który w 2024 roku prowadził żółto-niebieskich z bilansem jedenastu zwycięstw w czternastu meczach, wraca na ławkę trenerską przy ul. Olimpijskiej. Tym razem już nie jako tymczasowe rozwiązanie.

Arka Gdynia poinformowała, że z dniem 27 września 2026 roku pierwszym trenerem drużyny został Tomasz Grzegorczyk. Umowa obowiązuje do końca czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia.

Dla 45-letniego szkoleniowca to powrót w dobrze znane miejsce. W lipcu 2023 roku dołączył do sztabu Arki jako pierwszy asystent Wojciecha Łobodzińskiego, a gdy ten stracił posadę 26 sierpnia 2024 roku, tymczasowo przejął zespół. W tej roli pracował do grudnia, prowadząc żółto-niebieskich w 14 spotkaniach z bilansem 11 zwycięstw, remisu i 2 porażek. Mimo tych wyników klub zdecydował wówczas o zatrudnieniu Dawida Szwargi. Sam Grzegorczyk mówił później w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, że początkowo odczuwał żal, ale z perspektywy czasu uznał, iż wykonał swoją pracę dobrze i przygotował grunt pod dalszą pracę zespołu. Jak przyznał w rozmowie z Meczykami, miał wówczas nadzieję, że zostanie na stałe, bo wiele argumentów przemawiało za inną decyzją władz klubu.

Grzegorczyk, urodzony w Szczecinie, znaczną część kariery — zarówno piłkarskiej, jak i trenerskiej — spędził w Niemczech. Grał m.in. w SG Sonnenhof Großaspach i Torgelower SV, a jako nastolatek był o krok od podpisania kontraktu z rezerwami VfL Wolfsburg. Na testy zaproszono około 40 zawodników, z których zostało dwóch — w tym właśnie on. Zagrał nawet 45 minut w sparingu, występując obok Krzysztofa Nowaka i Waldemara Krygera, lecz do finalizacji umowy nie doszło, bo menedżer nie porozumiał się z władzami klubu.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2011 roku szybko odnalazł się na ławce trenerskiej. Ważną postacią na tym etapie okazał się Lothar Hamann, trener Torgelower SV, który dostrzegł u Grzegorczyka autentyczne zainteresowanie pracą szkoleniową i zaproponował mu wejście do sztabu. Grzegorczyk objął pierwszy zespół Torgelow, mając zaledwie 30 lat. Jak sam opowiadał, już w 2003 roku wiedział, że zostanie trenerem — podczas egzaminu na instruktora najbardziej interesowało go, dlaczego wykonuje się konkretne ćwiczenia i jaki mają cel.

Charakterystyczne jest też jego podejście do samorozwoju. Podczas 170-kilometrowych dojazdów samochodem między Stargardem a klubem nagrywał na dyktafon przemyślenia dotyczące gry, a po powrocie do domu odsłuchiwał je i analizował własną pracę. Podkreślał, że tak jak zawodnik powinien poprawiać swoją grę, trener musi szukać rzeczy, które może robić lepiej.

Po powrocie do Polski prowadził kolejno Błękitnych Stargard, Olimpię Elbląg, Resovię Rzeszów i Górnika Polkowice. Po odejściu z Arki w grudniu 2024 roku trafił do Pogoni Szczecin jako asystent Roberta Kolendowicza, na krótko przejmując też zespół jako tymczasowy pierwszy trener. Z Pogonią rozstał się w kwietniu 2026 roku. Teraz, już nie w roli tymczasowej, ponownie staje przed zadaniem poprowadzenia Arki Gdynia.

Źródła: Arka Gdynia, Przegląd Sportowy, Meczyki

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie