Schweinsteiger: „Nie jesteśmy już czołową drużyną”
Mistrz świata z 2014 roku, który 121 razy zakładał koszulkę reprezentacji Niemiec, nie wytrzymał po historycznej porażce z Grecją. Jego słowa uderzają w samych piłkarzy i stawiają jasne pytanie: czy Jürgen Klopp jest w stanie odbudować tę drużynę?
Bastian Schweinsteiger nie przebierał w słowach po niedzielnej porażce Niemiec z Grecją w Lidze Narodów UEFA. Była to pierwsza w historii przegrana niemieckiej kadry z tym rywalem, a legendarny pomocnik nie miał zamiaru szukać wymówek.
„Nie jesteśmy już czołową drużyną. Jesteśmy teraz przeciętną drużyną. Nie mamy już piłkarzy, którzy robią różnicę” — stwierdził Schweinsteiger w studiu telewizyjnym po meczu rozegranym w Augsburgu. Co więcej, 42-latek poszedł jeszcze dalej, wskazując wprost na rywala jako przykład do naśladowania. „Nawet Grecy mają Karetasa, Tzolisa, Pavlidisa — dla mnie to są piłkarze, którzy robią różnicę”.
Te słowa mają szczególną wagę, bo padają z ust człowieka, który sam przez lata był motorem napędowym Die Mannschaft. W finale mistrzostw świata 2014 Schweinsteiger grał mimo obrażeń po starciu z Sergio Agüero i nie opuścił boiska do końcowego gwizdka. Niemcy wygrały wtedy 1:0 dzięki golowi Mario Götzego w dogrywce. Łącznie były pomocnik Bayernu Monachium rozegrał w kadrze 121 spotkań i był kapitanem zespołu.
Kariera Schweinsteigera to zresztą historia wyjątkowa. Trafił do akademii Bayernu już jako 13-latek z TSV 1860 Rosenheim, a zanim postawił wszystko na futbol, był utalentowanym narciarzem — w dzieciństwie rywalizował m.in. z Felixem Neureutherem, późniejszym wielokrotnym olimpijczykiem w narciarstwie alpejskim. W Monachium początkowo grał na skrzydle, ale to Louis van Gaal przesunął go do środka pola, co okazało się przełomem. Przez 17 lat w Bayernie rozegrał 500 oficjalnych meczów, zdobył ponad 20 trofeów, w tym osiem mistrzostw Niemiec i Ligę Mistrzów w legendarnym sezonie 2012/13.
Teraz Schweinsteiger patrzy na kadrę i widzi zupełnie inną rzeczywistość. Pod wodzą Jürgena Kloppa Niemcy zdobyli zaledwie jeden punkt w dwóch meczach Ligi Narodów. Były mistrz świata wydaje się jednak kierować ostrze krytyki nie w stronę nowego selekcjonera, lecz samych piłkarzy. „Mam nadzieję, że Jürgen Klopp zdoła zbudować drużynę, która będzie grała w piłkę Kloppa” — dodał.
Pytanie brzmi, czy Klopp znajdzie zawodników gotowych udźwignąć ciężar tej koszulki. Bo jeśli nawet legendy mówią wprost, że w kadrze brakuje liderów, to problem jest poważniejszy, niż mogłoby się wydawać po jednej porażce.