Goncalo Feio: chciałbym kiedyś poprowadzić reprezentację Polski

Goncalo Feio nie ukrywa: chciałby kiedyś poprowadzić reprezentację Polski

Legia Warszawa - Stal Mielec Goncalo Feio
fot. Jan Szurek
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Portugalczyk, który przez lata budował swoją karierę trenerską w polskiej piłce, otwarcie mówi o ambicji, która od dawna pojawia się w spekulacjach kibiców. Jednocześnie przyznaje, że nauczył się cierpliwości, której wcześniej mu brakowało.

Goncalo Feio w rozmowie z portugalskim serwisem Desporto ao Minuto nie unikał tematu, który regularnie wraca w polskich dyskusjach o kadrze. Zapytany wprost, czy widzi siebie w roli selekcjonera reprezentacji Polski, odpowiedział jednoznacznie: „Pewnego dnia — tak, zdecydowanie chcę tego spróbować. Uważam, że praca selekcjonera to zupełnie inna specyfika. Polska jest krajem, z którym zawsze będę związany, i za każdym razem, gdy dochodzi do zmiany selekcjonera, moje nazwisko pojawia się w rozmowach. Myślę, że to pragnienie części kibiców i ludzi w tym kraju. To coś, co w przyszłości może się wydarzyć, a ja z pewnością chciałbym w trakcie swojej kariery spróbować tej roli”.

Feio przyjechał do Polski w 2010 roku, jeszcze jako młody absolwent Wydziału Kinezjologii Uniwersytetu Lizbońskiego, gdzie jednym z jego wykładowców był José Mourinho. Zaczynał od pracy w akademii Legii Warszawa, potem był analitykiem pierwszego zespołu, asystentem w Wiśle Kraków, greckim AO Xanthi i Rakowie Częstochowa u boku Marka Papszuna. Z Rakowa trafił na samodzielną ścieżkę — w Motorze Lublin wyprowadził zespół z dna tabeli II ligi do awansu do I ligi. W kwietniu 2024 roku wrócił do Legii jako pierwszy trener. Poprowadził ją do ćwierćfinału Ligi Konferencji, pokonując po drodze Real Betis i Molde, a także zdobył Puchar Polski w sezonie 2024/25.

Po rozstaniu z Legią miał krótki, niezrealizowany epizod w francuskim USL Dunkerque, prowadził Radomiaka Radom i portugalską CD Tondelę. Żaden z tych projektów nie przetrwał dłużej niż kilka miesięcy. Obecnie pozostaje bez klubu — i choć przyznaje, że codzienność pracy klubowej jest mu najbliższa, nie zamyka się na inne scenariusze.

„Miałem podejścia, propozycje, ale wspólnie z ludźmi, z którymi pracuję, uznaliśmy, że nie pojawił się jeszcze projekt z odpowiednią pozycją i dopasowaniem, żeby ruszyć do przodu” — tłumaczył w wywiadzie. Dodał też coś, co rzadko u niego słychać: „Mam teraz cierpliwość i rozsądek, których w przeszłości mi brakowało, żeby się nie pospieszyć”.

To zdanie mocno kontrastuje z dotychczasowym wizerunkiem Feio — trenera impulsywnego, który w Motorze Lublin popadł w głośny konflikt z prezesem Pawłem Tomczykiem, a z Radomiaka odszedł po incydencie z udziałem radnego Dariusza Wójcika. We wrześniu 2026 roku był łączony z powrotem do Rakowa, ale do zatrudnienia nie doszło. Ma 36 lat i licencję UEFA Pro.

Źródła: Davide Rodrigues Araújo, Desporto ao Minuto

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie