Bruno Fernandes wstrzymuje negocjacje z Manchesterem United. Chodzi o ambicje klubu
Kapitan Manchesteru United, który jeszcze kilka miesięcy temu wyrównywał rekordy Premier League i zbierał indywidualne nagrody, nie jest skłonny podpisywać nowej umowy. Powód? Coraz większe wątpliwości co do kierunku, w jakim zmierza klub z Old Trafford.
Bruno Fernandes nie zamierza w najbliższym czasie składać podpisu pod nową umową z Manchesterem United. Jak donosi portal Roundtable, negocjacje kontraktowe utknęły, a głównym powodem impasu jest rosnący niepokój kapitana co do sportowych ambicji klubu.
Fernandes oczekiwał jasnego planu budowy konkurencyjnego zespołu. Zamiast tego widzi drużynę, która po sześciu kolejkach sezonu 2026/27 zgromadziła zaledwie sześć punktów i plasuje się na 12. pozycji w tabeli Premier League. We wtorek doszła do tego porażka 0:2 z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów, która tylko wzmocniła poczucie kryzysu na Old Trafford.
Sytuację komplikuje fakt, że Lisandro Martínez publicznie skrytykował władze klubu za niewystarczające wzmocnienia kadry latem. To sygnał, że nie tylko kapitan ma wątpliwości wobec kierownictwa. Według Roundtable Fernandes zwraca uwagę na niespełnione obietnice, które miały być kluczowym argumentem za pozostaniem.
Kontrast z poprzednim sezonem jest uderzający. W rozgrywkach 2025/26 Portugalczyk zanotował 21 asyst w Premier League, bijąc wspólny rekord Thierry'ego Henry'ego i Kevina De Bruyne'a. Zdobył osiem bramek, poprowadził United do trzeciego miejsca w lidze, a na koniec odebrał nagrody FWA Footballer of the Year i PFA Players' Player of the Year. W klubie po raz piąty z rzędu otrzymał tytuł najlepszego piłkarza sezonu, co stanowi rekord w historii tego wyróżnienia.
Teraz 32-latek jest cieniem tamtej wersji siebie. Poza efektownym zwycięstwem 5:2 nad Ipswich Town trudno wskazać mecz, w którym wyglądałby przekonująco. Menedżer Michael Carrick tłumaczył spadek formy kontuzją, z której Fernandes dopiero dochodzi do siebie, ale występ przeciwko Atlético nie rozwiał obaw.
Obecna umowa kapitana obowiązuje do lata 2027 roku, a Manchester United dysponuje opcją przedłużenia jej o dodatkowe dwanaście miesięcy. Klub chce zatrzymać swojego lidera i próbuje przekonać go, że Old Trafford wciąż jest dla niego najlepszym miejscem. Na razie jednak Fernandes nie daje się przekonać.