Kobbie Mainoo marzy o przywróceniu Manchesterowi United dawnej chwały
Zaledwie sześć punktów po sześciu kolejkach, najgorszy start od czterech dekad, a mimo to 21-letni pomocnik mówi o wielkich ambicjach. Przed meczem Ligi Mistrzów z Atletico Madryt Mainoo zdradził Clarencowi Seedorfowi, co napędza go każdego dnia.
Manchester United przystąpi we wtorek do meczu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt na Wanda Metropolitano w wyjątkowo nerwowej atmosferze. Sześć punktów po sześciu kolejkach Premier League, dwunaste miejsce w tabeli i najsłabszy start w najwyższej klasie rozgrywkowej od czterdziestu lat. To brutalne liczby dla klubu z Old Trafford.
W tym kontekście jeszcze mocniej wybrzmiały słowa Kobbiego Mainoo. 21-letni pomocnik, udzielając wywiadu Clarencowi Seedorfowi dla Prime Video, nie ukrywał, że gra w Lidze Mistrzów wciąż wywołuje w nim dreszcz emocji. Przypomniał swoje pierwsze zetknięcie z tymi rozgrywkami trzy lata temu, gdy jako 18-latek wchodził z ławki przeciwko Bayernowi Monachium i Galatasaray. United odpadli wtedy szybko, ale wrażenie zostało.
„Wszedłem w końcówkach i odpadliśmy. Pomyślałem sobie – muszę to poczuć jeszcze raz. Muszę znów zagrać pod tymi światłami” – wspominał Mainoo.
Teraz, gdy United wrócili do Champions League i na inaugurację pokonali Sabah FK, Anglik chce więcej. Zapytany o ambicje na przyszłość, odpowiedział wprost: „Mam szefa w osobie Carricka, który wygrał tu wszystko i widział czasy chwały. Chcę to przywrócić. Chcę wygrywać i chcę wygrywać dużo. To moje marzenie – żeby ten klub znów był na szczycie”.
Mainoo dał do zrozumienia, że jest gotowy wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności i stać się zawodnikiem, na którym drużyna oraz cały klub będą mogli polegać. Słowa odważne jak na gracza, który dopiero niedawno skończył 21 lat, ale w obecnej sytuacji United potrzebują kogoś, kto powie to głośno.
Michael Carrick, mimo fatalnych wyników ligowych, wciąż posiada wsparcie zarządu. Wtorkowy mecz w Madrycie może jednak poważnie przetestować tę cierpliwość. Pierwszy gwizdek na Wanda Metropolitano o wiele powie nie tylko o formie drużyny, ale i o tym, czy deklaracje Mainoo mają szansę przełożyć się na boiskową rzeczywistość.