Raphinha: wstępne badania bez poważnego urazu uda Brazylijczyka

Raphinha uniknął poważnej kontuzji. Barcelona odetchnęła z ulgą

Raphinha
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Kapitan FC Barcelony opuścił boisko w przerwie meczu Brazylii z Australią, a w klubie natychmiast zapalił się alarm. Wstępne badania przyniosły jednak dobre wieści z perspektywy katalońskiego giganta.

Raphinha nie dokończył drugiego sparingowego meczu Brazylii z Australią. 29-letni skrzydłowy FC Barcelony zszedł do szatni w przerwie po tym, jak poczuł dyskomfort w prawym udzie, i na drugą połowę już nie wrócił. To natychmiast wywołało niepokój w Katalonii.

Reakcja była błyskawiczna. Barcelona skontaktowała się ze sztabem medycznym brazylijskiej federacji, a stanowisko klubu było jednoznaczne: jeśli istnieje jakiekolwiek ryzyko pogłębienia problemu, zawodnik powinien wrócić do Hiszpanii. Tak też się stało. CBF oficjalnie wycofała Raphinhę ze zgrupowania i nie powołała go na towarzyski mecz z Indiami.

Pierwsze badania, które przeprowadzono jeszcze przy kadrze, przyniosły ulgę. Wykluczono uraz strukturalny. Diagnostyka wykazała jedynie niewielki obrzęk mięśnia tylnej części prawego uda, bez uszkodzenia włókien. W czwartek Brazylijczyk przejdzie dodatkowe badania już pod okiem medyków Barcelony. Jeśli potwierdzą one, że problem ogranicza się do obrzęku, kapitan katalońskiej drużyny mógłby wrócić na boisko w ciągu mniej więcej 10 dni.

Ostrożność jest jednak w pełni uzasadniona. W poprzednim sezonie Raphinha zmagał się z czterema urazami w obrębie tego samego uda, przez co opuścił łącznie ponad 150 dni. Ani Brazylia, ani Barcelona nie zamierzały ryzykować z zawodnikiem, który jest absolutnie kluczowy dla planów Hansiego Flicka.

A Raphinha w tym sezonie potwierdza swoją wartość liczbami, które trudno zignorować. Po siedmiu kolejkach LaLigi 2026/27 ma na koncie 12 goli i 3 asysty, jest liderem klasyfikacji strzelców. Po odejściu Roberta Lewandowskiego Flick przesunął go na pozycję środkowego napastnika i eksperyment okazał się strzałem w dziesiątkę. Hat-trick w wygranym 3:1 meczu z Sevillą tylko podkreślił skalę jego transformacji.

Najbliższym celem jest gotowość na spotkanie z Getafe po przerwie reprezentacyjnej. Barcelona myśli jednak przede wszystkim o tym, co dalej: seria wymagających meczów, a na jej szczycie El Clásico na Camp Nou zaplanowane na 25 października. Stracić Raphinhę na tę serię byłoby dla Flicka scenariuszem, którego wolałby uniknąć za wszelką cenę.

Źródło: Barca Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie