Pellegrini wściekły po porażce z Barceloną. Wyliczył sędziowskie błędy
Betis przegrał z Barceloną 2:5, ale Manuel Pellegrini uważa, że wynik nie oddaje tego, co naprawdę działo się na boisku. Chilijski szkoleniowiec wprost zarzucił sędziemu serię decyzji na niekorzyść jego drużyny.
Betis przegrał z Barceloną 2:5 na Estadio la Cartuja w dziewiątej kolejce La Liga, a po ostatnim gwizdku Manuel Pellegrini nie gryzł się w język. Chilijski trener wprost zaatakował sędziego Ricardo de Burgosa Bengoetxeę, zarzucając mu serię decyzji, które jego zdaniem złamały przebieg meczu.
Do przerwy Barcelona prowadziła 2:1, ale tuż przed końcem pierwszej połowy mogło być 2:2. Giovanni Lo Celso trafił do siatki pięknym strzałem, który zelektryzował kibiców Betisu. Radość trwała krótko. VAR cofnął się do wcześniejszej fazy akcji i dopatrzył się zagrania ręką Cucho Hernandeza. Gol anulowany.
Pellegrini nie mógł się z tym pogodzić. W jego ocenie ręka Cucho była wynikiem pchnięcia przez zawodnika Barcelony i nie miała żadnego wpływu na bramkową akcję, bo wydarzyła się trzydzieści metrów wcześniej.
To nie był jedyny kontrowersyjny moment. W 54. minucie Facundo Bernal obejrzał czerwoną kartkę za uderzenie Lamine'a Yamala. Młody skrzydłowy Barcy dostał za to samo starcie jedynie żółtą kartkę. Od tego momentu Betis grał w dziesiątkę i Barcelona spokojnie dobiła rywala, ustalając wynik na 5:2.
„Czujemy bezsilność, porażka 2:5 nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku” — mówił Pellegrini na antenie DAZN. Trener dodał, że VAR nie zareagował również przy trzecim golu Barcelony, gdy jeden z jej piłkarzy miał podnieść nogę na wysokość głowy gracza Betisu.