Alaba o roli „starszego brata” w Realu Madryt: „To nic nowego dla mnie”
Po odejściu z Santiago Bernabéu i przenosinach do Udinese David Alaba opowiedział o odpowiedzialności, jaką brał na siebie w szatni Realu Madryt. Austriak twierdzi, że mentorowanie młodszych kolegów było dla niego czymś naturalnym, nie obowiązkiem.
David Alaba rozegrał dla Realu Madryt 131 spotkań, zdobył 11 trofeów, w tym dwie Ligi Mistrzów. Liczby nie opowiadają jednak całej historii jego pobytu na Santiago Bernabéu. W rozmowie przytoczonej przez Mundo Deportivo Austriak po raz pierwszy tak otwarcie mówi o tym, czym tak naprawdę był dla drużyny z Madrytu.
„To nie pierwszy raz w mojej karierze, kiedy mam wcielać się w rolę starszego brata. Już to robiłem wcześniej. Jestem osobą, która zawsze lubiła brać na siebie odpowiedzialność, również w reprezentacji Austrii, gdzie jestem jednym z najbardziej doświadczonych zawodników.” — David Alaba
Alaba nie mówi o przywództwie jako obowiązku wynikającym ze stażu. Przedstawia je raczej jako cechę charakteru, coś, co wyniósł jeszcze z lat spędzonych w Bayernie Monachium. Tam pod okiem Pepa Guardioli przeszedł transformację z lewego obrońcy na wszechstronnego defensora zdolnego grać również w środku pola. Dziesięć mistrzostw Niemiec, dwa triumfy w Lidze Mistrzów i setki meczów w jednym z najbardziej wymagających klubów świata ukształtowały go nie tylko piłkarsko.
„Osobiście zawsze starałem się pełnić tę rolę, także w Bayernie Monachium i Realu Madryt, więc to nie jest dla mnie nic nowego.” — David Alaba
Kontuzja zerwania więzadła krzyżowego w grudniu 2023 roku odebrała mu szansę na regularne występy w ostatnich sezonach w Madrycie. Mimo to jego wartość w szatni nie zmalała. W zespole, w którym obok niego młodych zawodników prowadził jeszcze Luka Modrić, Alaba stanowił pomost między pokoleniem budującym dynastię a nową falą graczy mających ją kontynuować.
Teraz, gdy 34-latek wybrał Serie A i Udinese zamiast spokojnej przystani w MLS czy Arabii Saudyjskiej, w szatni Realu zostaje puste miejsce. Jude Bellingham już wyrasta na jedną z najsilniejszych osobowości drużyny. Kapitanowie Fede Valverde i Vinícius Júnior będą musieli wziąć na siebie to, co Alaba nazywa rolą „starszego brata”.
Sam Austriak nie zamierza kończyć kariery w Udine. Przy podpisaniu kontraktu, ważnego do końca czerwca 2027 roku, zaznaczył, że nie przychodzi jako „doświadczony zawodnik na dogrywkę”. Przed transferem konsultował decyzję m.in. z Modriciem, Franckiem Ribérym i Markiem Arnautoviciem. Chce grać regularnie i walczyć o najwyższe cele w trzeciej z pięciu najsilniejszych lig Europy.
Cały materiał źródłowy można przeczytać na Madrid Universal.