Widzew z problemami kadrowymi przed meczem z Lechem Poznań
Aleksandar Vuković przyznał, że oprócz absencji Przemysława Wiśniewskiego w kadrze Widzewa pojawiło się kilka kolejnych kontuzji i znaków zapytania. Trener łodzian zapewnił jednak, że jest w stanie wystawić jedenastkę zdolną powalczyć o trzy punkty.
Aleksandar Vuković na piątkowej konferencji prasowej w „Sercu Łodzi” nie ukrywał, że sytuacja kadrowa Widzewa przed niedzielnym starciem z Lechem Poznań jest daleka od idealnej. Poza znaną już absencją Przemysława Wiśniewskiego trener łodzian wskazał na kolejne problemy.
„Pomijając Przemka Wiśniewskiego, jest kilka kontuzji, a także parę znaków zapytania przed niedzielnym spotkaniem” – mówił Vuković. Szkoleniowiec podkreślił jednak, że mimo braków kadrowych drużyna jest w stanie wystawić skład zdolny powalczyć o pełną pulę z bardzo wymagającym rywalem.
Temat rywala Vuković poruszył w kontekście czwartkowego meczu Lecha w Lidze Europy. Trener Widzewa zauważył, że poznaniacy zapewnili sobie awans już po pierwszym spotkaniu, a w rewanżu nie wystawili pełnej siły. Dla łodzian to paradoksalnie niezbyt dobra wiadomość. „Dla nas to trochę pech, że te ich drugie spotkanie nie było tak wymagające” – przyznał wprost. Jednocześnie zaznaczył, że Lech to zespół grający w ustalony sposób niezależnie od personaliów, więc żadnych taktycznych niespodzianek się nie spodziewa.
Vuković odniósł się też do pracy, jaką drużyna wykonała w ostatnich dniach. Kluczowym problemem okazały się stałe fragmenty gry. Widzew tracił po nich bramki w dwóch ostatnich meczach i to właśnie ten element był priorytetem na treningach. „Nasz ostatni mecz jest pod wieloma względami pozytywnym przykładem tego, jak chcemy grać, w jak zaangażowany i intensywny sposób chcemy funkcjonować na boisku” – ocenił trener, zaraz dodając, że widać było też sporo rzeczy do korekty.
Jeśli chodzi o nowych zawodników w kadrze, wszyscy są już uprawnieni do gry. Ich forma pozwala jednak na razie jedynie na miejsce wśród rezerwowych. „Potrzeba jeszcze czasu, by myśleć o nich jak o piłkarzach podstawowego składu” – wyjaśnił Vuković. Osobno wspomniał o trójce piłkarzy, na których powrót wciąż czeka: Jusufie Gazibegoviciu, Christopherze Chengu i Paulinho. Według trenera są już „na ostatniej prostej”.