Iga Świątek wyrównała rekord Hingis sprzed 25 lat

Świątek z wyczynem niewidzianym od czasów Hingis

Iga Świątek
fot. Like tears in rain, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Marlena
2 minuty czytania

Trzydzieści setów wygranych wynikiem 6:0 lub 6:1 w bieżącym sezonie. Iga Świątek po pewnym zwycięstwie w Wuhan dołączyła do elitarnego grona i nawiązała do rekordu sprzed ćwierćwiecza.

Iga Świątek potrzebowała niecałej godziny, żeby rozprawić się z Ashlyn Krueger 6:1, 6:4 i zameldować się w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan. Zwycięstwo przyniosło jej nie tylko awans, ale i wyjątkowy wpis w tenisowych annałach.

Pierwszy set był jednostronnym pokazem. Świątek narzuciła tempo od pierwszego returnu, nie pozwalając Amerykance na rozwinięcie gry. Krueger była w stanie urwać Polce zaledwie jednego gema, a jej próby dłuższych wymian rozbijały się o precyzyjny forhend raszynianki. Wynik 6:1 nie pozostawiał złudzeń co do różnicy poziomu.

Druga partia przyniosła więcej walki. Krueger zaczęła agresywniej szukać kątów, wymuszając na Świątek większą mobilność. Polka musiała wykazać się cierpliwością i kilkakrotnie bronić się z głębi kortu, zanim znalazła sposób na przełamanie rywalki. Set zakończył się wynikiem 6:4, ale nie był tak gładki jak pierwszy.

To wygrana o znaczeniu wykraczającym poza sam turniej. W sezonie 2026 Świątek ma już na koncie 30 setów wygranych wynikiem 6:0 lub 6:1, z czego siedem bez straty gema, a 23 rezultatem 6:1. Taki poziom dominacji utrzymuje piąty rok z rzędu. W 2022 roku zanotowała 42 takie sety, w 2023 aż 54, w 2024 ponownie 42, a w 2025 było ich 41. Ostatnią tenisistką w tourze WTA, która osiągnęła podobną passę przez pięć kolejnych sezonów, była Martina Hingis w latach 1996–2001.

Świątek wpisała się przy okazji do elitarnego grona siedmiu zawodniczek, które mogą pochwalić się co najmniej 150 zwycięstwami w turniejach rangi WTA 1000.

W ćwierćfinale Polka zmierzy się z Ann Li. Amerykanka awansowała po wygranej z Janice Tjen 6:1, 7:6, a wcześniej w turnieju wyeliminowała Arynę Sabalenkę, co czyni ją rywalką, którą trudno zlekceważyć.

Źródło: Sportowe Fakty

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie