Viktor Gyokeres może opuścić Arsenal. Milan i Juventus wśród zainteresowanych
W Arsenalem narastają spekulacje wokół przyszłości Viktora Gyokeresa. 28-letni napastnik, który w ubiegłym sezonie trafił do Londynu za 67 mln euro, znajduje się na celowniku kilku poważnych klubów. Jak podaje Ekrem Konur, zainteresowanie Szwedem przejawiają zarówno zespoły z Włoch, jak i dwa kluby z Arabii Saudyjskiej. Wszystko zależy jednak od tego, czy „Kanonierzy” znajdą odpowiednie zastępstwo na jego pozycję.
Viktor Gyokeres znalazł się w centrum transferowych spekulacji. Po niewyróżniającym się początku obecnych rozgrywek coraz głośniej mówi się, że Szwed może pożegnać się z Arsenalem już podczas zimowego okna transferowego. Doniesienia Ekrema Konura sugerują, że decyzja o jego odejściu zależy od tego, czy władze londyńskiej drużyny znajdą odpowiedniego następcę, oferującego podobną jakość w ofensywie.
Gyokeres latem zeszłego roku przeszedł ze Sportingu do Arsenalu za niemałą sumę – 67 milionów euro. Od tamtej pory napastnik rozegrał 55 spotkań, zdobywając 21 goli dla „Kanonierów”, z czego 14 padło w spotkaniach Premier League. Choć liczby nie zachwycają, nie można powiedzieć, by całkowicie rozczarował oczekiwania kibiców i trenera Mikela Artety.
Już latem pojawiały się pierwsze plotki o możliwym transferze Szweda. Mówiło się o ewentualnym przejściu do FC Barcelony, a nawet wymianie z Atletico Madryt, w ramach której Arsenal miałby otrzymać Juliana Alvareza. Żadna z tych wymian nie doszła do skutku, więc Gyokeres rozpoczął sezon w drużynie z Emirates Stadium.
Obecnie lista klubów zainteresowanych jego usługami według Konura obejmuje dwie włoskie potęgi – Milan oraz Juventus – a także saudyjskie Al-Ittihad i Al-Ahli. W tym sezonie Szwed wystąpił w zaledwie pięciu meczach, spędzając 207 minut na murawie, ale nie zdołał jeszcze trafić do siatki. Jego kontrakt z Arsenalem obowiązuje aż do czerwca 2030 roku, co może mieć wpływ na kwotę ewentualnego transferu.
Przyszłość Gyokeresa na Emirates Stadium stoi więc pod znakiem zapytania – wszystko zależy od ruchów kadrowych „Kanonierów” w nadchodzącym okienku.