Getafe marzy o transferze Jadona Sancho. Problemem astronomiczne oczekiwania finansowe
Były skrzydłowy Manchesteru United od ponad dziesięciu miesięcy pozostaje bez klubu. Teraz zainteresowanie wciąż wolnym zawodnikiem wyraził zaskakujący kandydat z La Liga.
Jadon Sancho trenował ostatnio z FK Krasnodar w Rosji, ale klub niespodziewanie zrezygnował z jego pozyskania. 25-letni Anglik od początku lipca ubiegłego roku, kiedy opuścił Manchester United, pozostaje bez pracodawcy. Teraz na horyzoncie pojawiła się opcja, której raczej nikt się nie spodziewał.
Według portugalskiego portalu Record zainteresowanie skrzydłowym wyraziło Getafe, 14. drużyna obecnego sezonu La Liga. Klub José Bordalása po niedawnym sprowadzeniu Daniego Carvajala z Realu Madryt najwyraźniej złapał apetyt na kolejne głośne nazwisko. Sam trener ma być wielkim admiratorem atutów Sancho, ale zdaje sobie sprawę, że ściągnięcie go do podmadryckiego klubu graniczy z cudem.
Powód jest prosty: pieniądze. Sancho oczekuje rocznego wynagrodzenia na poziomie 4 mln euro. Dla Getafe, klubu funkcjonującego ze znacznie skromniejszym budżetem niż czołówka ligi hiszpańskiej, to kwota nieosiągalna. Jeśli Anglik rzeczywiście chce trafić do Hiszpanii, będzie musiał radykalnie obniżyć swoje oczekiwania finansowe.
Przypomnijmy, że Sancho trafił do Manchesteru United latem 2021 roku za 73 mln funtów po znakomitym okresie w Borussii Dortmund. Pobyt na Old Trafford okazał się jednak rozczarowaniem. W ciągu pięciu sezonów rozegrał zaledwie 83 mecze i strzelił 12 goli, a większość tego czasu spędził na wypożyczeniach w Dortmundzie, Chelsea i Aston Villi. Według doniesień medialnych kilka klubów z Premier League wciąż obserwuje jego sytuację, ale żaden nie złożył dotąd konkretnej oferty.