Endrick chce zostać w Realu Madryt. Najbliższe tygodnie zadecydują o jego przyszłości
Zaledwie cztery minuty na boisku w całym sezonie, a mimo to brazylijski napastnik nie zamierza rezygnować z walki o miejsce w składzie José Mourinho. Październik i listopad mogą okazać się kluczowe.
Cztery minuty. Tyle Endrick zagrał w tym sezonie dla Realu Madryt. Jedyne pojawienie się na boisku to krótki epizod w meczu z Elche. Dla 20-letniego Brazylijczyka, który trafił na Santiago Bernabéu z wielkimi nadziejami, to wynik daleki od oczekiwań.
A jednak Endrick nie zamierza się poddawać. Jak informuje Fabrizio Romano, napastnik jest zdeterminowany, by wywalczyć sobie miejsce w drużynie José Mourinho. Po problemach fizycznych, które nękały go w sierpniu, odzyskał pełną sprawność i koncentruje się wyłącznie na zdobyciu zaufania trenera.
Decydujący będzie najbliższy okres. Październik i listopad mają pokazać, czy Endrick zacznie dostawać realne szanse na grę. Regularne występy wzmocniłyby jego pozycję i uzasadniały dalszy pobyt w Madrycie. Dalszy brak minut zmusiłby obie strony do poszukiwania alternatywy.
Chętnych na wypożyczenie lub nawet transfer definitywny nie brakowało już latem. Roma, AC Milan i Aston Villa wyrażały konkretne zainteresowanie, a Liverpool badał możliwość transferu na stałe. Real Madryt odmówił jednak jakichkolwiek negocjacji. Stanowisko klubu pokrywało się z wolą samego zawodnika, który chciał zostać i walczyć o swoje.
Endrick ma już za sobą wypożyczenie do Olympique Lyon, które dało mu cenny czas na boisku. Królewscy chcą jednak najpierw sprawdzić, czy Brazylijczyk jest w stanie przebić się do składu Mourinho. Na razie odejście nie jest tematem rozmów, ale nie jest też całkowicie wykluczone. Wszystko zależy od tego, co wydarzy się w najbliższych tygodniach.