Raúl Asencio odrzucił oferty Chelsea i Liverpoolu

Asencio odrzucił Chelsea i Liverpool. Chce walczyć o miejsce w Realu Madryt

Raul Asencio
fot. laliga.com
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Jeszcze rok temu był jednym z największych objawień drużyny Carlo Ancelottiego, a teraz José Mourinho otwarcie mówi mu, że nie widzi go w swoich planach. Raúl Asencio mimo to nie zamierza nigdzie odchodzić i konsekwentnie odmawia klubom z absolutnego topu.

Raúl Asencio nie zagrał w tym sezonie ani minuty. José Mourinho, który latem objął Real Madryt, wprost powiedział młodemu obrońcy, że nie widzi go w składzie i zasugerował poszukanie nowego klubu. Asencio jednak nie drgnął.

Jak informuje MARCA, 23-latek miał na stole konkretne propozycje z Chelsea i Liverpoolu. Oba kluby chciały ściągnąć go do Premier League, ale Hiszpan nie był zainteresowany żadną z tych ofert. Na dokładkę odrzucił jeszcze lukratywną propozycję z nienazwanego tureckiego klubu, która według źródła mogłaby skusić niejednego piłkarza.

To nie pierwszy raz, gdy Asencio mówi „nie” potężnym pieniądzom i prestiżowym kierunkom. Wcześniej, jeszcze jako piłkarz Castilli, odmówił transferowi do Girony za około 6 milionów euro, zaaranżowanemu przez City Football Group. Wierzył wtedy, że przebije się na Santiago Bernabéu, i rzeczywiście tak się stało. Debiut w pierwszym zespole Realu zaliczył 9 listopada 2024 roku w meczu z Osasuną, wchodząc z ławki i od razu notując asystę przy golu Jude'a Bellinghama.

Sezon 2025/26 zakończył z 46 występami w koszulce Królewskich. Mierzył się po drodze z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym pęknięciem kości piszczelowej i złamaniem nosa, ale wracał do składu. Real przedłużył z nim kontrakt do 2031 roku, wpisując klauzulę odstępnego opiewającą na miliard euro. Ancelotti chwalił jego dojrzałość i odwagę.

Zmiana na ławce trenerskiej zmieniła jednak wszystko. Mourinho przeprowadził latem czystkę kadrową i Asencio znalazł się na liście piłkarzy przeznaczonych do odejścia. Wychowanek Las Palmas nie zamierzał się jednak poddawać. Ma 23 lata, ważny kontrakt i przekonanie, że potrafi grać na tym poziomie.

Teraz los może mu pomóc. Ibrahima Konaté wycofał się ze zgrupowania reprezentacji Francji z powodu urazu i jego występ przeciwko Villarrealowi stoi pod znakiem zapytania. Dean Huijsen z kolei pauzuje za kartki. Jeśli Konaté nie zdąży wyzdrowieć, Mourinho zostanie z Antonio Rüdigerem jako jedynym sprawdzonym środkowym obrońcą. To otworzyłoby Asencio drzwi, których trener do tej pory trzymał zamknięte na głucho.

Nic nie jest przesądzone. Mourinho słynie z konsekwencji w swoich decyzjach personalnych. Ale sytuacja kadrowa Realu może go zmusić do sięgnięcia po zawodnika, którego sam chciał wypchnąć z klubu.

Źródła: MARCA, Madrid Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie