Arsenal wraca po Endricka. Odejście Martinellego otworzyło drzwi
Brazylijski napastnik Realu Madryt znalazł się ponownie na radarze Kanonierów, którzy po stracie Gabriela Martinellego szukają wzmocnień w ataku. Choć sam zawodnik jest zainteresowany przenosinami do Londynu, ostatnie słowo należy do José Mourinho.
Arsenal skontaktował się z Realem Madryt w sprawie możliwości pozyskania Endricka. Informację przekazał dziennikarz Graeme Bailey. Kanonierzy wrócili do tematu młodego Brazylijczyka po tym, jak z klubu odszedł Gabriel Martinelli, który przeniósł się do saudyjskiego Al-Hilal. Jego odejście stworzyło lukę w planach ofensywnych Mikela Artety.
To nie pierwsza rozmowa Arsenalu z Realem na temat Endricka. Wcześniej tego lata londyński klub poruszał sprawę napastnika przy okazji negocjacji dotyczących Viniciusa Juniora, który finalnie zdecydował się przedłużyć kontrakt z Los Blancos. Przy tamtych rozmowach padło również nazwisko Ardy Gülera.
Co ciekawe, również otoczenie samego Endricka było aktywne na rynku. Jego przedstawiciele sondowali możliwość przenosin do Anglii i kontaktowali się z wieloma klubami Premier League. Na liście oprócz Arsenalu znalazły się Liverpool, Manchester City, Manchester United, Tottenham, Aston Villa i Fulham.
Sam Endrick zdaje sobie sprawę, że Arsenal jest jedną z realnych opcji i perspektywa gry w Londynie, z potencjalnie większą szansą na regularne występy, jest dla niego atrakcyjna. Konkurencja o miejsce w ataku Realu jest ogromna, a Brazylijczyk wciąż czeka na swoją szansę.
Jest jednak poważna przeszkoda. Real Madryt jasno zakomunikował, że widzi przyszłość Endricka w swoim klubie. Kluczową rolę odgrywa tu José Mourinho, który po objęciu stanowiska trenera wyraźnie dał do zrozumienia, że chce mieć napastnika w kadrze. Przed przyjściem Portugalczyka rozważano nawet czasowe wypożyczenie zawodnika, ale nowy szkoleniowiec zmienił te kalkulacje.
Arsenal może zaoferować Endrickowi inną sytuację sportową i więcej minut na boisku, ale żeby do transferu doszło, Real musiałby zmienić swoje stanowisko. Na ten moment nic na to nie wskazuje.