Piechniczek staje w obronie Urbana. „To się w głowie nie mieści”
Seria pięciu meczów bez wygranej rozpaliła dyskusję o przyszłości selekcjonera. Były trener kadry apeluje, by nie tworzyć „loży szyderców” i dać Urbanowi spokojnie dokończyć Ligę Narodów.
Jeden punkt po dwóch kolejkach Ligi Narodów, seria pięciu meczów z rzędu bez zwycięstwa i coraz głośniejsze wołanie o zmianę selekcjonera. Jan Urban znalazł się w najgorszym momencie od objęcia reprezentacji Polski w lipcu 2025 roku. Bezbramkowy remis z Bośnią i Hercegowiną, a potem porażka 1:3 ze Szwecją zrobiły swoje. Media i kibice nie zostawiają na trenerze suchej nitki.
W tej atmosferze głos zabrał Antoni Piechniczek, który sam dwukrotnie prowadził kadrę. Były selekcjoner w rozmowie z PAP nie ukrywał irytacji tym, co dzieje się wokół Urbana. Wprost powiedział, że krytycy tworzą „przysłowiową lożę szyderców”, a ocenianie pracy trenera bez codziennego kontaktu z zawodnikami jest pozbawione sensu.
„Jestem pełen uznania, mówię to z sarkazmem, dla tych, którzy po meczu nie przespali nocy, tylko napieprzają na trenera i reprezentację. To się w głowie nie mieści” — stwierdził Piechniczek.
Były selekcjoner zaapelował o cierpliwość przynajmniej do zakończenia jesiennej fazy rozgrywek. Jego zdaniem wszelkie decyzje personalne powinny zapaść dopiero po rozegraniu wszystkich spotkań Ligi Narodów, a nie pod wpływem emocji po jednym złym zgrupowaniu. „Nie bądźmy ludźmi, którzy się cieszą, kiedy reprezentacji nie idzie” — dodał.
Bilans Urbana na ławce kadry to 12 meczów, z czego pięć wygranych, cztery zremisowane i trzy przegrane. Liczby nie wyglądają dramatycznie, ale ostatnia passa bez zwycięstwa wyraźnie podkopała zaufanie do selekcjonera. Najbliższe mecze Ligi Narodów pokażą, czy Piechniczek miał rację, prosząc o spokój.