Karol Czubak o decyzji Jana Urbana. "W Belgii nie dostałem szansy"
Sześć goli w tym sezonie, osiemnaście w poprzednim, a mimo to telefon od selekcjonera nie dzwoni. Karol Czubak postanowił publicznie odnieść się do argumentów Jana Urbana, które jego zdaniem nie trzymają się kupy.
Karol Czubak strzelił w poprzednim sezonie Ekstraklasy 18 bramek. W bieżących rozgrywkach trafił już sześć razy. Mimo to Jan Urban nie uwzględnił go w powołaniach na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski.
26-letni napastnik Motoru Lublin odniósł się do tej decyzji w rozmowie na Kanale Sportowym. Nie ukrywał, że chciałby być częścią kadry, i wskazywał na konkretny argument. Oglądając mecze reprezentacji widział dużo dośrodkowań w pole karne, a to sytuacje, w których czuje się najlepiej. Wierzy, że mógłby coś kadrze dać.
Urban uzasadniał pominięcie Czubaka w dość dosadny sposób. Stwierdził, że umiejętności napastnika wystarczają na Ekstraklasę, ale już nie na poziom reprezentacyjny. Jako dowód przywołał nieudany pobyt piłkarza w belgijskim KV Kortrijk.
Ten argument ewidentnie nie spodobał się Czubakowi. „Dla mnie trochę dziwne wyciąganie wniosków po nieudanej przygodzie w Belgii. Tak naprawdę nie dostałem tam szansy. Dlatego trudno mi powiedzieć sobie samemu, czy odbiłem się, czy nie od tej Belgii” — mówił snajper Motoru.
Czubak postawił sprawę jasno: liczyć powinna się aktualna dyspozycja, nie przeszłość. Odkąd wrócił do Polski, przez półtora roku gra w Ekstraklasie na równym, wysokim poziomie. Brak powołania go nie podłamie. Zamierza dalej robić swoje i dawać sygnały tam, gdzie może — na boisku, strzelając gole.