Lisandro Martinez ukarany finansowo przez Manchester United za krytykę klubu
Argentyński obrońca pozwolił sobie na ostre słowa po porażce z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Klub odpowiedział szybko i zdecydowanie, sięgając do portfela zawodnika.
Lisandro Martinez po wtorkowej porażce Manchesteru United z Atletico Madryt 0:2 w Lidze Mistrzów nie gryzł się w język. Publicznie zaatakował politykę transferową klubu, dając do zrozumienia, że letnie okienko nie przyniosło wystarczających wzmocnień. Teraz za te słowa zapłacił. Dosłownie.
Argentyński stoper wprost stwierdził, że oczekiwałby więcej od dyrektora sportowego „Czerwonych Diabłów”, a brak odpowiednich transferów sprawia, że drużyna nie jest gotowa na mecze najwyższej stawki. Porównał przy tym sytuację United z Atletico, które jego zdaniem konsekwentnie się wzmacnia. Słowa te szybko obiegły media i spotkały się z natychmiastową reakcją władz klubu.
Martinez został wezwany na rozmowę z przedstawicielami United. Po spotkaniu wydał oświadczenie, w którym przyznał, że frustracja po porażce pchnęła go do wypowiedzi w nieodpowiednim momencie i miejscu. Przeprosił, podkreślając, że klub jest najsilniejszy, gdy wszyscy są zjednoczeni. Skrucha nie wystarczyła. Jak podało BBC, 28-latek został ukarany finansowo. Dokładnej kwoty kary nie ujawniono.
Cała sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość Martineza na Old Trafford. Kontrakt obrońcy obowiązuje do połowy 2027 roku, ale w bieżącym sezonie rozegrał zaledwie siedem spotkań.