Polki odrobiły straty wygrały w karnych. Belgia wyeliminowana! Jest finał!
Trzy razy traciły bramki wyrównujące, trzy razy odpowiadały. W gdańskim rewanżu reprezentacja Polski kobiet przeszła przez piłkarski roller coaster, żeby po serii rzutów karnych awansować do kolejnej rundy eliminacji mundialu.
Reprezentacja Polski kobiet awansowała do drugiej rundy eliminacji mistrzostw świata 2027 po jednym z najbardziej dramatycznych spotkań w historii polskiej piłki kobiecej. We wtorkowy wieczór w Gdańsku Biało-Czerwone pokonały Belgię po rzutach karnych 4:3 (mecz zakończył się wynikiem 3:2 po dogrywce), odrabiając straty aż trzykrotnie w ciągu 120 minut gry.
Polki przyjeżdżały na rewanż z jednobramkową stratą po porażce w Leuven. Zadanie było jasne: strzelić przynajmniej jednego gola i spróbować odwrócić losy dwumeczu. Pierwsza połowa długo nie przynosiła przełomu, choć próby Pauliny Tomasiak i Ewy Pajor sygnalizowały, że gospodynie szukają bramki z coraz większą determinacją. W 42. minucie wreszcie się udało. Po centrze Tomasiak belgijska bramkarka Lowiese Seynhaeve zderzyła się z własną zawodniczką Mariam Tolobą, a Pajor głową skierowała piłkę do siatki.
Radość trwała krótko. Zaraz po przerwie, w 51. minucie, Amy Littel wyrównała po długim zagraniu z rzutu wolnego Tessy Wullaert. Piłkarka Club Brugge zamknęła akcję z czterech metrów, trafiając mimo interwencji Kingi Seweryn.
W 63. minucie Ewelina Kamczyk huknęła nie do obrony po wybiciu z rzutu rożnego, ale bramkę anulowano po analizie VAR z powodu spalonego Oliwii Woś. Cztery minuty później sprawiedliwości stało się zadość w inny sposób. Tomasiak przymierzyła z dystansu i piłka wylądowała w siatce. 2:1 i Polki znów prowadziły w dwumeczu.
Ostatni kwadrans regulaminowego czasu gry to seria prób Pajor, Kokosz i Zieniewicz, ale żadna z nich nie przyniosła trzeciego trafienia. Mecz przeszedł w dogrywkę, a tam scenariusz był równie bezlitosny. Tuż przed zmianą stron, w 105. minucie, Jarne Teulings główką po wrzutce Wullaert ponownie wyrównała. Belgijki po raz kolejny wykorzystały stały fragment gry.
Wydawało się, że polskie serca nie wytrzymają już więcej zwrotów akcji. A jednak w 116. minucie Kamczyk wyłuskała piłkę rywalce, podała do Pajor, która nie była na spalonym, choć Belgijki głośno protestowały. Kapitan reprezentacji obeszła bramkarkę i strzeliła na 3:2. Trzeci raz w tym meczu Polki wyszły na prowadzenie.
W konkursie jedenastek Kinga Seweryn urosła do rangi bohaterki. Obroniła uderzenia Jarne Teulings i Luny Vanzeir, dając Polsce przewagę, którą Biało-Czerwone utrzymały do końca serii. Decydującą, piątą jedenastkę pewnie wykorzystała Natalia Padilla-Bidas. Końcowy wynik konkursu: 4:3 dla Polski.
W drugiej rundzie eliminacji rywalkami Polek będzie niemal na pewno Irlandia, która w pierwszym meczu rozgromiła Kazachstan 8:0. Dwumecz zaplanowany jest na przełom listopada i grudnia.
Polska - Belgia 3:2pd. (2:2 2:1, 1:0) karne 4:3
1:0 Ewa Pajor 42
1:1 Amy Littel 51
2:1 Paulina Tomasiak 67
2:2 Jarne Teulings 105
3:2 Ewa Pajor 116