Napad z bronią na bramkarza Villarreal tuż przed meczem Ligi Mistrzów z Napoli
Peter Gulacsi spędził noc w domu z żoną i dwójką małych dzieci, gdy do środka wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Kilkanaście godzin później Węgier miał bronić bramki Villarrealu w meczu Ligi Mistrzów.
W nocy z poniedziałku na wtorek do domu Petera Gulacsiego wtargnęli uzbrojeni napastnicy. 36-letni bramkarz Villarrealu przebywał w środku razem z żoną i dwójką małych dzieci. Nikt z rodziny nie doznał obrażeń fizycznych, ale sam zawodnik przeżył tak silny wstrząs emocjonalny, że klub wykluczył go ze składu na wtorkowy mecz Ligi Mistrzów z Napoli.
Villarreal oficjalnie potwierdził całe zdarzenie. Gulacsi, który trafił na Estadio de la Ceramica latem, miał być podstawowym bramkarzem w spotkaniu fazy ligowej. Zamiast tego dostanie czas na dojście do siebie.
Problem nie jest nowy. W poprzednich latach ofiarami podobnych napadów padali inni piłkarze Villarrealu, w tym Karl Toko Ekambi i Andre Zambo Anguissa. Zjawisko dotyczy też pobliskiej Valencii, gdzie włamania zgłaszali Ezequiel Garay, Gabriel Paulista czy Geoffrey Kondogbia. Region od lat zmaga się z przestępczością wymierzoną w piłkarzy, a przypadek Gulacsiego jest kolejnym potwierdzeniem skali tego problemu.