Jose Mourinho potwierdza powrót Viniciusa Juniora w meczu Realu Madryt

Jose Mourinho potwierdza: Vinicius Junior wraca do składu Realu Madryt na Ligę Mistrzów

Vinicius
fot. Tahas8677 (Wikimedia)
Domyślna grafika
Eryk
2 minuty czytania

Jose Mourinho jasno wyłożył karty na stół: Vinicius Junior dostanie szansę w wyjściowym składzie Realu Madryt podczas środowej rywalizacji z RB Lipsk w Lidze Mistrzów UEFA. Portugalczyk nie kryje, że brak występu Brazylijczyka przeciwko Sevilli był decyzją wymuszoną sytuacją, a sam piłkarz w tym czasie mocno pracował nad formą fizyczną. Mourinho liczy, że praca poza boiskiem zaowocuje na arenie europejskiej, jednak przestrzega przed lekceważeniem rywali z Lipska, mimo ich ostatniej wysokiej porażki z Bayernem Monachium.

Jose Mourinho potwierdził, że Vinicius Junior pojawi się od pierwszej minuty w kluczowym starciu Realu Madryt z RB Lipsk w Lidze Mistrzów UEFA. Portugalski trener wyjaśnił, że nie miał innego wyjścia i musi działać zgodnie z bieżącymi realiami drużyny. Pod nieobecność Brazylijczyka w meczu z Sevillą piłkarz miał szansę skupić się na indywidualnym treningu i odbudowie formy fizycznej, która jego zdaniem powinna teraz przełożyć się na rywalizację w Europie.

Mourinho nie krył, że decyzja jest w pewien sposób wymuszona: jak sam podkreślił, „nie lubi tak postępować, ale to wymuszona sytuacja”. Stwierdził, że Liga Mistrzów to doskonała okazja, by utrzymać wysoki poziom motywacji Viniciusa i pomóc mu wrócić do meczowego rytmu. Słowa portugalskiego szkoleniowca, cytowane przez RealMadrid.com, jasno pokazują, że oczekiwania wobec Brazylijczyka są duże, zwłaszcza po przerwie od występów.

Portugalski trener jasno dał do zrozumienia, że czas poza boiskiem nie był dla jego podopiecznego odpoczynkiem, a okresem wytężonej pracy nad kondycją. Wyraził przy tym nadzieję, że efekty będzie można zobaczyć już podczas najbliższego spotkania i podkreślił, że „potrzebujemy go”.

Przy okazji Mourinho skomentował także świeże wydarzenia dotyczące rywala. RB Lipsk przegrał niedawno aż 1:6 z Bayernem Monachium, ale zdaniem trenera „Królewskich” nie można tego traktować jako wyznacznika formy niemieckiej drużyny. Według niego to wciąż groźny przeciwnik, a wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z ostatniego rezultatu mogłoby być błędem. Zycie więc dopisuje dodatkowej dramaturgii meczowi, w którym Real Madryt nie tylko wystawia swojego ofensywnego asa, lecz także zachowuje pełną koncentrację wobec teoretycznie poobijanego, ale nadal nieprzewidywalnego rywala.

Źródła: Goal.pl, RealMadrid.com

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie