Valverde wraca do kadry Realu Madryt po niespełna trzech tygodniach od poważnej kontuzji
Skręcenie stawu skokowego trzeciego stopnia potrafiło wyeliminować zawodnika na ponad miesiąc. Urugwajczyk poradził sobie z tym samym urazem niemal dwukrotnie szybciej niż jego klubowy kolega z identyczną diagnozą.
Federico Valverde został powołany do kadry Realu Madryt na spotkanie z Villarrealem. Minęło zaledwie 17 dni od ostatniego komunikatu medycznego klubu, w którym potwierdzono skręcenie stawu skokowego trzeciego stopnia. Według dziennika MARCA tempo powrotu Urugwajczyka to po prostu „cud”.
Kapitan Realu doznał urazu 20 września podczas derbach z Atletico Madryt na Riyadh Air Metropolitano, przegranym przez jego zespół 1:2. W pierwszej połowie Kang-in Lee ostro wszedł w niego, co wywołało falę krytyki wobec sędziowania, obok nadepnięcia Cristiana Romero na Jude'a Bellinghama. Valverde mimo bólu dograł mecz do końca. Dopiero po zejściu z boiska okazało się, że kostka jest mocno opuchnięta.
Pierwszy komunikat medyczny mówił o „poważnym urazie lewego stawu skokowego”. Dwa dni później badania potwierdziły najgorszy wariant — trzeci stopień skręcenia. To diagnoza, która w niedawnej przeszłości wyeliminowała z gry Daniego Ceballosa na 33 dni.
Tymczasem już w pierwszym tygodniu przerwy reprezentacyjnej pojawiły się sygnały, że rehabilitacja przebiega wyjątkowo dobrze. Valverde przeszedł test sprawnościowy na murawie Valdebebas, a następnie był w stanie truchtać po trawie. W kolejnych dniach łączył pracę na boisku z sesjami na siłowni. Nie wziął udziału w meczach sparingowych z rezerwami Realu Madryt C, kontynuując indywidualny program, ale 7 października wrócił do ćwiczeń z piłką.
Klub zapowiadał, że decyzja o dostępności pomocnika zapadnie po ostatnim treningu przed meczem z Villarrealem. Valverde przeszedł tę sesję bez żadnych problemów i Jose Mourinho włączył go do składu meczowego. Obecność w kadrze nie oznacza jeszcze automatycznie miejsca w pierwszej jedenastce, lecz sam fakt, że 28-latek jest do dyspozycji sztabu po niecałych trzech tygodniach od tak poważnego urazu, robi wrażenie.