Mourinho rozważa przetasowania w środku pola Realu. Silva może zyskać nową rolę
Sześć punktów straty do Barcelony i seria rozczarowujących występów stawiają José Mourinho pod ogromną presją. Przerwa na reprezentacje może okazać się momentem zwrotnym dla składu Królewskich, a kluczowa zmiana dotyczyłaby samego serca drużyny.
Real Madryt przystępuje do przerwy reprezentacyjnej ze stratą sześciu punktów do Barcelony, a ostatnia porażka z Atletico Madryt była prawdopodobnie najsłabszym występem drużyny w tym sezonie. José Mourinho stoi przed koniecznością podjęcia odważnych decyzji, zanim piłka klubowa wróci na boiska.
Największy znak zapytania dotyczy środka pola. Dotychczas Mourinho konsekwentnie stawiał na duet Aurélien Tchouaméni–Federico Valverde jako defensywny rdzeń pomocy, zwłaszcza w meczach o najwyższą stawkę. Tchouaméni po długiej przerwie spowodowanej kontuzją błyskawicznie wrócił do wyjściowej jedenastki, co jasno pokazywało, jak wysoko trener go ceni. Problem w tym, że ta para praktycznie nie kreuje sytuacji bramkowych. Obaj potrafią rozstrzygać mecze indywidualnym błyskiem, ale kreatywność? Jej brakuje.
Właśnie dlatego, jak informuje „MARCA”, Mourinho może po przerwie znacznie częściej sięgać po Bernardo Silvę. Portugalczyk miałby wejść do podstawowego składu przede wszystkim w spotkaniach z rywalami, którzy ustawiają się głęboko i czekają na kontry. Silva wniósłby do środka pola dokładnie to, czego Królewskim najbardziej brakuje: umiejętność rozgrywania piłki w ciasnych przestrzeniach i otwierania szczeliny w zorganizowanej defensywie.
Dotychczasowy schemat gry Realu polegał głównie na pasywnej obronie i próbach wyprowadzania szybkich kontrataków. Początek sezonu udowodnił jednak, że taka taktyka po prostu się nie sprawdza na dłuższą metę. W grę wchodzi też Arda Güler, którego wszechstronność mogłaby pomóc drużynie przejąć inicjatywę w spotkaniach, w których Real zbyt często oddawał piłkę rywalom.
Teraz wszystkie oczy skierowane są na Mourinho. Trzy tygodnie przerwy to wystarczająco dużo czasu, by przebudować ustawienie i zdecydować się na odsunięcie wielkich nazwisk od wyjściowego składu. Pytanie brzmi, czy Portugalczyk znajdzie w sobie odwagę, by to zrobić.