Mourinho już gra przed El Clasico. Wskazał na uprzywilejowanie Barcelony
Po efektownym rozbiciu RB Lipsk 4:1 w Lidze Mistrzów trener Realu Madryt nie cieszył się długo. Zamiast celebrować komplet punktów po trzech kolejkach, przeszedł do ofensywy słownej przed niedzielnym starciem na Camp Nou. A w tle coraz głośniej mówi się o zmianie hierarchii w ataku Królewskich.
Real Madryt rozbił RB Lipsk 4:1 w Lidze Mistrzów, zapewniając sobie komplet dziewięciu punktów po trzech kolejkach. Jose Mourinho nie pozwolił jednak, by euforia przesłoniła to, co czeka jego drużynę za kilka dni. Już na pomeczowej konferencji prasowej Portugalczyk zaczął budować narrację przed El Clasico.
Mourinho wskazał na nierówny terminarz. Barcelona będzie miała przed niedzielnym starciem na Camp Nou więcej czasu na odpoczynek. „Mamy o 24 godziny mniej na odpoczynek, ale jedziemy tam” – powiedział trener Królewskich. Zaznaczył przy tym, że El Clasico nie da się traktować jak zwykłego meczu ligowego. „Twierdzenie, że jest taki sam jak wszystkie pozostałe, byłoby bezsensowne i oderwane od rzeczywistości” – dodał.
To kolejny mecz ligowy, ale mówienie, że jest to spotkanie jak każde inne, byłoby oczywiście kłamstwem i całkowitym oderwaniem od rzeczywistości. Przed nami Klasyk. Wszyscy mamy o 24 godziny mniej na odpoczynek, ale cóż, tak już jest.
Dla Mourinho będzie to powrót w szczególne miejsce. Jako trener ostatni raz prowadził zespół na Camp Nou 26 lutego 2013 roku, kiedy Real wygrał 3:1 z Barceloną w półfinale Pucharu Króla.