Lamine Yamal w szczerym wywiadzie: „Im jestem szczęśliwszy, tym lepiej gram”
Ma 19 lat, mistrzostwo Europy, mistrzostwo świata i realną szansę na Złotą Piłkę. Lamine Yamal w rozmowie z hiszpańską telewizją TVE opowiedział o tym, jak zmienił się od czasu debiutu w koszulce z numerem 41, i dlaczego kontrowersje wokół Realu Madryt go w ogóle nie obchodzą.
Lamine Yamal siedzi przy mikrofonie TVE i mówi rzeczy, których nie spodziewałbyś się po dziewiętnastolatku. „Staję się coraz bardziej profesjonalny, a to było coś, co przychodziło mi z trudem. Kiedy masz 17 lat, pewne rzeczy wydają ci się normalne. Kiedy masz 19, mówisz sobie: muszę być taki, a nie inny” — wyjaśnił wychowanek La Masii, aktualnie przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii przed meczami Ligi Narodów UEFA.
Trudno uwierzyć, że ten sam chłopak zaledwie kilka lat temu przyszedł na testy do akademii Barcelony z lokalnego CF La Torreta i od razu zrobił na trenerach piorunujące wrażenie, strzelając hat-tricka. Miał wtedy siedem lat. 29 kwietnia 2023 roku zadebiutował w pierwszym zespole przeciwko Realowi Betis z numerem 41 na plecach, stając się najmłodszym piłkarzem w historii klubu, który zagrał w LaLidze. Miał 15 lat, 9 miesięcy i 16 dni.
Od tamtej pory lista rekordów rozrosła się do absurdalnych rozmiarów. Najmłodszy debiutant i strzelec w historii seniorskiej reprezentacji Hiszpanii. Najmłodszy zawodnik i najmłodszy strzelec w dziejach mistrzostw Europy — pamiętny gol z Francją w półfinale Euro 2024, kiedy brakowało mu trzech dni do siedemnastych urodzin. Najmłodszy piłkarz, który rozpoczął mecz Ligi Mistrzów w wyjściowym składzie. Najmłodszy strzelec w historii El Clásico. A po triumfie Hiszpanii na mundialu 2026 stał się najmłodszym piłkarzem, który zdobył zarówno mistrzostwo Europy, jak i mistrzostwo świata.
Teraz nosi legendarną „dziesiątkę” Barcelony, numer kojarzony z Ronaldinho i Lionelem Messim. W sezonie 2025/26 potwierdził, że nie dostał go na wyrost — 16 bramek i 11 asyst w LaLidze przyniosły mu tytuł najlepszego zawodnika ligi hiszpańskiej. Jako lewonożny prawoskrzydłowy regularnie schodzi do środka, gdzie jego strzały i podania lewą nogą są niemal nie do zatrzymania.
Zapytany o formę drużyny, Yamal nie krył entuzjazmu. „Gordon świetnie się wpasował, Rodri, Adeyemi… grają na bardzo wysokim poziomie” — wyliczał nowych kolegów z szatni. Podkreślił też, że zespół Hansiego Flicka z każdym tygodniem lepiej się rozumie. „Im więcej czasu trener z nami spędza, tym lepiej się dogadujemy, i to dotyczy też samych piłkarzy”.
Najciekawsza była jednak reakcja na pytanie o kontrowersje wokół Realu Madryt — spory z udziałem José Mourinho, konflikty z dziennikarzami i sędziami. Yamal wzruszył ramionami. „Szczerze? Nie śledzę tego. Nie interesuje mnie to specjalnie. Dopóki Barça wygrywa, nie ma o czym mówić — tylko nasza piłka i nasze zwycięstwa”.
Jedno zdanie z wywiadu brzmi jak motto całej dotychczasowej kariery Yamala: „Im jestem szczęśliwszy, tym lepiej gram”. Biorąc pod uwagę, że jest jednym z głównych kandydatów do Złotej Piłki, poziom jego szczęścia musi być ostatnio naprawdę wysoki.