Gabriel Jesus poprowadzi atak Barcelony przeciwko Getafe. De Jong musi jeszcze poczekać
Hansi Flick potwierdził, że Raphinha nie zagra z Getafe, a Brazylijczyk przechodzi indywidualny trening. Jego miejsce w ataku zajmie Gabriel Jesus, który zdaniem trenera znakomicie pasuje do stylu gry drużyny.
Gabriel Jesus poprowadzi atak FC Barcelony w meczu z Getafe. Hansi Flick potwierdził to na konferencji prasowej, jednocześnie przekazując kilka istotnych informacji kadrowych przed serią pięciu spotkań w krótkim czasie.
Raphinha nie znalazł się w planach meczowych. Brazylijczyk trenuje indywidualnie i choć jego uraz nie jest poważny, sztab szkoleniowy podchodzi do sprawy ostrożnie. Flick przypomniał, że skrzydłowy miał zbyt wiele kontuzji w poprzednim sezonie i klub nie chce ryzykować nawrotu problemów. W tej sytuacji Jesus przejmuje miejsce w składzie. Trener nie krył zadowolenia z postępów napastnika: „Bardzo się poprawił i pasuje do naszego stylu. Radzi sobie świetnie, jest gotowy”.
Frenkie de Jong wrócił do treningów z zespołem, ale na jego występ w barwach Barcelony trzeba jeszcze poczekać. Plan zakłada, że Holender zagra dopiero w kolejnym meczu, przeciwko Betisowi. Flick zaznaczył, że de Jong nie odczuwa bólu i może wykonywać wszystkie ćwiczenia, jednak potrzebuje więcej czasu. Co ciekawe, pomocnik jest rozważany również jako opcja na pozycji środkowego obrońcy.
W bramce szykuje się zmiana. Joan Garcia wypadł na treningu na tyle dobrze, że zdaniem Flicka powinien być zdolny do gry od pierwszej minuty. Dominik Livaković i Wojciech Szczęsny pozostają w grze, ale to młody Hiszpan wydaje się faworytem.
Marc Bernal to kolejny zawodnik, który może pojawić się w obronie. Młodzieżowiec ćwiczył na tej pozycji podczas treningów i zbiera od Flicka same pochwały. „To bardzo młody piłkarz, który może grać na wielu pozycjach. W ostatnich meczach prezentuje się na wysokim poziomie” — mówił trener.
Największe komplementy padły jednak pod adresem Lamine Yamala. Dziewiętnastolatek zachwycał zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji Hiszpanii. Flick podkreślił, że gdy Yamal czuje się pewnie, jest nie do zatrzymania: „Będzie najlepszym piłkarzem na świecie”. Jednocześnie przypomniał, że chłopak ma dopiero 19 lat i trzeba o tym pamiętać przy zarządzaniu jego obciążeniem.
Na konferencji pojawił się też temat przedłużenia kontraktu Xaviego Esparta. Flick przyjął tę wiadomość z entuzjazmem i podkreślił znaczenie rywalizacji o miejsca w składzie, zwłaszcza przy dostępności takich zawodników jak Joao Cancelo na tej samej pozycji.