Cztery mecze zawieszenia dla Bernala za uderzenie Yamala
Komitet Dyscyplinarny RFEF wymierzył Facundo Bernalowi najniższą możliwą karę za agresję wobec Lamine'a Yamala. Urugwajczyk wróci na boisko dopiero w derbach z Sevillą pod koniec listopada.
Facundo Bernal nie zagra w najbliższych czterech meczach Realu Betis. Komitet Dyscyplinarny RFEF ogłosił w środę decyzję o zawieszeniu urugwajskiego pomocnika za agresywne zachowanie wobec Lamine'a Yamala podczas przegranego 2:5 spotkania z FC Barceloną.
Do incydentu doszło na początku drugiej połowy, po starciu bramkarza Betisu z Ferminem Lopezem. Yamal próbował wstawić się za kolegą z drużyny, a wtedy do zajścia włączył się Bernal. Złapał nastolatka, a następnie dwukrotnie uderzył go głową w twarz. Piłka nie była wówczas w grze.
Sędzia Ricardo de Burgos Bengoetxea opisał zdarzenie w protokole meczowym: „W 54. minucie zawodnik Facundo Bernal Cruz został wykluczony za przytrzymanie przeciwnika za szyję i dwukrotne, następujące po sobie uderzenie go głową w twarz, gdy piłka nie była w grze”. W dokumencie zaznaczono, że Yamal nie potrzebował pomocy medycznej i kontynuował grę.
Komisja zakwalifikowała zachowanie Bernala jako agresję na podstawie artykułu 103 kodeksu dyscyplinarnego RFEF. Wymierzona kara obejmuje cztery spotkania we wszystkich rozgrywkach. Urugwajczyk nie wystąpi przeciwko Celcie Vigo (25 października), Maladze (31 października) i Elche (8 listopada), a ominie go również pucharowy mecz z Navalcarnero.
Bernal będzie mógł wrócić na boisko dopiero 22 listopada, w derbach z Sevillą, już po przerwie reprezentacyjnej. Betis praktycznie nie ma szans na skuteczne odwołanie. Cztery mecze to najniższa kara przewidziana za ten rodzaj przewinienia.