Alejandro Balde chce odejść z FC Barcelony. Zimą może szukać nowego klubu
Dwanaście minut w dziesięciu meczach. Tyle gry dostał od Hansiego Flicka wychowanek Barcelony, który coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że ma dość czekania na szansę.
Alejandro Balde praktycznie nie istnieje w planach Hansiego Flicka. Lewy obrońca FC Barcelony w bieżącym sezonie zagrał raptem 12 minut w dziesięciu spotkaniach. Trudno o bardziej wymowną statystykę dla zawodnika, który jeszcze niedawno regularnie wchodził w skład wyjściowej jedenastki.
Już latem pojawiały się sygnały, że 22-latek może zostać zepchnięty na boczny tor. Łączono go wówczas między innymi z Manchesterem United, ale ostatecznie żaden transfer nie wypalił i Balde został na Camp Nou. Teraz widać, że obawy się potwierdziły.
Według dziennikarza Ferrana Correasa Hiszpan jest niezadowolony ze swojej roli w zespole i nastawia się na odejście już w zimowym okienku transferowym. Na razie nie wiadomo, który klub mógłby po niego sięgnąć. Balde ma kontrakt z Barceloną do czerwca 2028 roku, a portal Transfermarkt wycenia go na 40 milionów euro.
Mówimy o wychowanku La Masii, który zdążył rozegrać 169 meczów w pierwszej drużynie Barcy, zdobyć trzy bramki i dołożyć 21 asyst. Dorobek solidny jak na bocznego defensora, ale Flickowi to najwyraźniej nie wystarcza.