The Times. Infantino pobierał drugą pensję z FIFA
Prezydent FIFA miał oficjalnie zarabiać 4,27 mln franków szwajcarskich rocznie. Tyle wynikało z jawnych dokumentów federacji. Dokumenty złożone w amerykańskim urzędzie podatkowym mówią jednak coś innego — pojawia się tam dodatkowe 1,76 mln dolarów, o których w raportach FIFA nie ma ani słowa.
Gianni Infantino za rok 2024 otrzymał od FIFA oficjalne wynagrodzenie w wysokości 4,27 mln franków szwajcarskich. Tyle wynika ze sprawozdania rocznego federacji. Problem w tym, że to nie była jedyna wypłata, jaką Szwajcar inkasował ze struktur organizacji.
Brytyjski The Times dotarł do dokumentów złożonych w amerykańskim odpowiedniku urzędu skarbowego, z których wynika, że spółka zależna FIFA, powołana do organizacji ostatnich mistrzostw świata, przelała Infantino dodatkowe 1,76 mln dolarów. To kwota, która w żadnym publicznym raporcie federacji nie figuruje.
Liczby same w sobie mówią wiele. Jeśli zsumować obie wypłaty przy obecnym kursie franka, łączne roczne wynagrodzenie prezydenta FIFA przekraczałoby 6 mln franków. Dodatkowa pensja stanowiłaby zatem ponad 40 procent oficjalnie wykazywanego uposażenia. Skala pominięcia jest trudna do wytłumaczenia zwykłym niedopatrzeniem, zwłaszcza że statut FIFA wprost nakłada obowiązek podawania wynagrodzenia prezydenta do publicznej wiadomości.
Miguel Maduro, były przewodniczący Komisji FIFA ds. zarządzania, nie ma wątpliwości co do kwalifikacji prawnej sytuacji. „Jeżeli otrzymuje on inne płatności od spółek powiązanych z FIFA, a informacje o nich nie są podawane do publicznej wiadomości, stanowi to wyraźne naruszenie przepisów. Statut FIFA nakłada obowiązek pełnej przejrzystości. Podkomisja ds. wynagrodzeń nie powinna zatwierdzać innych form wynagradzania” — stwierdził.
Warto zerknąć na kontekst porównawczy wewnątrz struktury FIFA. Sekretarz generalny Mattias Grafström, druga najważniejsza osoba w hierarchii federacji, nie otrzymywał analogicznych gratyfikacji od spółki zależnej. Mechanizm podwójnej wypłaty dotyczył więc wyłącznie prezydenta.
The Times wskazuje, że dodatkowe środki mogły finansować kosztowne życie Infantino w Miami, gdzie przed mundialem wynajął luksusową rezydencję za kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie. Według sygnalisty, który dostarczył dokumenty gazecie, podobne lub nawet wyższe kwoty mogły trafiać do Szwajcara również w latach 2025–2026. Jeśli te informacje się potwierdzą, łączna skala nieujawnionych wypłat za trzy lata może sięgnąć nawet 5–6 mln dolarów.
Afera uderza w Infantino w delikatnym momencie. Jego pozycja osłabła już po nieudanej próbie sprywatyzowania mundialu, a teraz stara się o reelekcję. Wybory prezydenckie FIFA zaplanowano na marzec przyszłego roku.