Były obrońca Tottenhamu chce zostać prezesem FIFA. Rzuca wyzwanie Infantino
Były stoper Premier League po raz trzeci próbuje wejść do gry o fotel szefa światowej piłki. Tym razem liczy, że niezadowolenie wokół obecnych władz FIFA da mu realne szanse na sukces.
Ramon Vega formalnie zgłosił swoją kandydaturę na prezydenta FIFA, stawiając się w roli kontrkandydata urzędującego Gianniego Infantino. 55-letni Szwajcar, który w czasie kariery piłkarskiej grał w obronie Cagliari, Tottenhamu, Celticu Glasgow i Watfordu, a do tego zaliczył 28 meczów w kadrze Szwajcarii, chce powalczyć o najważniejszy fotel w światowej piłce.
To nie jest jednak jego debiut w tego typu rozgrywkach. Vega przymierzał się do startu już w 2015 roku, po zawieszeniu Josepha Blattera, a cztery lata później próbował zmierzyć się z Infantino. Problem w tym, że za każdym razem brakowało mu poparcia — regulamin wymaga poparcia co najmniej pięciu z 211 krajowych federacji. Teraz liczy, że rosnąca fala krytyki wobec obecnego prezesa zmieni układ sił.
W opublikowanym manifeście były defensor nie owija w bawełnę. Zarzuca Infantino ignorowanie dobra futbolu i zarządzanie oparte na osobistych ambicjach. Według Vegi FIFA pod obecnym kierownictwem straciła wiarygodność i moralny mandat do reprezentowania kibiców oraz zawodników. „Futbol nie należy do prezydentów, konfederacji ani działaczy. To gra ludzi i należy do każdego” — napisał w swoim oświadczeniu.
Vega uderza też w wewnętrzne podziały trawiące organizację. „Walki napędzane ego w administracji piłkarskiej nigdy nie powinny szkodzić tym, którzy liczą się najbardziej” — podkreślił, apelując o reformy i zjednoczenie środowiska. Wśród jego postulatów znalazły się modernizacja FIFA, przywrócenie stabilności finansowej i odbudowa zaufania do federacji.
Infantino, krytykowany ostatnio m.in. za nieudaną próbę sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata prywatnym funduszom inwestycyjnym, już wcześniej zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję. Wybory zaplanowano na marzec 2027 roku, podczas kongresu FIFA w Maroku. Pytanie, czy Vega tym razem zdoła zebrać wymagane poparcie i faktycznie stanie na starcie tej rywalizacji.