Lech Poznań chce zatrzymać Mikaela Ishaka. Rząsa ujawnił plany klubu
124 gole, trzy mistrzostwa i kapitan od czterech lat. Kontrakt Mikaela Ishaka z Lechem wygasa z końcem czerwca, ale dyrektor sportowy mistrzów Polski nie zamierza patrzeć, jak Szwed odchodzi.
Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań, jasno zadeklarował wolę dalszej współpracy z Mikaelem Ishakiem. Kontrakt kapitana mistrzów Polski wygasa z końcem czerwca, ale klub zamierza przekonać go do pozostania.
Ishak trafił do Poznania latem 2020 roku i błyskawicznie stał się liderem drużyny. Już rok później dostał opaskę kapitańską, a od tamtej pory poprowadził Kolejorza do trzech tytułów mistrza Polski. Jego dorobek w barwach Lecha robi wrażenie: 233 mecze i 124 gole.
„Chcielibyśmy dalszej współpracy i z pewnością poszukamy rozwiązania, które będzie satysfakcjonować każdą ze stron, aczkolwiek zdajemy sobie także sprawę z tego, że i sam Mika otrzyma sporo propozycji z innych klubów” – powiedział Rząsa w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
To nie byłoby pierwsze przedłużenie umowy Szweda z Lechem. 33-latek robił to już dwukrotnie, co Rząsa podkreślił jako dowód wzajemnego szacunku i zaufania między stronami.
Początek bieżącego sezonu nie jest jednak dla Ishaka najłatwiejszy. We wszystkich rozgrywkach napastnik rozegrał czternaście spotkań, w których zanotował trzy trafienia i trzy asysty. To wyraźnie mniej niż przyzwyczaił kibiców w poprzednich latach.
Najbliższe zadanie Lecha to niedzielny mecz Ekstraklasy z Koroną Kielce. Poznaniacy zajmują drugie miejsce w tabeli, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 17:30.