Jagiellonia Białystok rozgromiła Suduvę Mariampol 5:0 w sparingu
Gdy Jagiellonia Białystok gra na swoim stadionie, lubi się rozkręcać – i tym razem nie było inaczej. W towarzyskim starciu z Suduvą Mariampol, wiceliderem litewskiej TopLygi, gospodarze urządzili prawdziwy festiwal bramek. Już pierwsza tercja przyniosła trzy trafienia, a błyskawicznie zbudowana przewaga pozwoliła Żółto-Czerwonym kontrolować sparing do końcowego gwizdka.
Jagiellonia Białystok naprawdę pokazała się z mocnej strony, rozbijając litewską Suduvę Mariampol w towarzyskim meczu na stadionie przy ul. Elewatorskiej. Szybko okazało się, że różnica poziomów jest spora – po trzech tercjach gospodarze mieli na koncie pięć goli, nie tracąc przy tym żadnego.
Mecz rozegrano według niezbyt częstej formuły trzech części po 30 minut. Pierwsza tercja to istny pokaz skuteczności w wykonaniu Jagi. Najpierw Ousmane Sow wykorzystał sprytne podanie od Sergio Lozano, a zaraz potem głową uderzył Kajetan Szmyt po dograniu od Jeremiego Agbonifo. Nim upłynęło pół godziny, Sow dorzucił kolejne trafienie po rzucie rożnym.
W kolejnych częściach szkoleniowcy dali szansę zaprezentowania się szerokiej grupie piłkarzy, na boisku zameldował się między innymi wracający po kontuzji Dušan Stojinović. Po przerwie precyzyjny strzał Jesusa Imaza podwyższył wynik, a kropkę nad i postawił Sergio Lozano w samej końcówce.
Zespół gospodarzy musiał sobie radzić bez kilku podstawowych ogniw – Norberta Wojtuszka, Sławomira Abramowicza, Dawida Drachala, Eryka Kozłowskiego i Zacharego Zalewskiego, którzy mieli obowiązki w kadrach narodowych, oraz rekonwalescentów Niki Prelca i Tarasa Romanczuka.
Już w sobotę Jagiellonia rozegra kolejną grę kontrolną przed powrotem ligowych emocji – tym razem zmierzy się z Polonią Warszawa.
Jagiellonia Białystok - Suduva Mariampol 5:0 (3:0, 1:0, 1:0)
1:0 Ousmane Sow 10', 2:0 Kajetan Szmyt 14', 3:0 Ousmane Sow 27', 4:0 Jesús Imaz 51', 5:0 Sergio Lozano 72'